Nasza zastawa, moja obstawa

Nasza zastawa, moja obstawa
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 listopada 2014

Jak wygląda Nasz dobranocny rytuał ?

Od kiedy weszło w życie usypianie chłopaków "na odległość" a nie (jak to do tej pory się odbywało) w objęciach ("mamo poleżysz ze mną, mamo rączkę pod główkę")  gdzie notorycznie zasypiałam razem z nimi ;-P jest jakoś lżej...
Wieczory spędzamy wspólnie z mężem, dzieci w tym czasie jakoś spokojniej śpią, oczywiście każdy ze swoją przytulanką ;-) no i pies nie denerwuje się, że znowu posnęli i nie ma kto mnie wyprowadzić na spacer (zdarzyło się dwa razy, sunia dzielnie wytrzymała do rana, kochana psina!)

 Od mniej więcej tygodnia kąpiemy chłopaków (Franio wskakuje pod prysznic sam), przebierają się i czytamy im bajkę. Franek wskakuje do łóżka Janka i tam teoretycznie słuchają historii na dobranoc... oczywiście kotłują się w łóżku; Janek biega po Franku w tą i z powrotem, Franek się cieszy bo może go wyściskać a Janek się denerwuje, że Franek go ściska i wali Frania po głowie, no i zabierają sobie przytulanki, a ja staram się nie śmiać zza książki zbyt głośno...

Po przeczytanej bajce Franek zmyka do swojego łóżka, gasimy lampkę nocną i zaczynam śpiewać ...
Tak...śpiewam kołysanki, tj. : "Na Wojtusia z popielnika", "AAA kotki dwa", "Był sobie król, był sobie paź", no i oczywiście piosenkę z "Czterech pancernych i psa" (Janek od maluszka przy tym zasypia ;-) ...  Właśnie, muszę koniecznie rozszerzyć repertuar? Ile razy można w kółko śpiewać "Deszcze nie spokojne..."? Macie jakieś kołysankowe sugestie?

Gdy śpiewam Janek zazwyczaj nie rusza się wcale, ściska przytulankę i patrzy w sufit w jeden punkt, tylko kątem oka obserwuję jak zamykają mu się oczka, a Franio śpiewa ze mną, przypomni sobie, że chce mu się pić albo rozkopie się tak, że muszę mu poprawiać kołdrę... generalnie robi zamieszanie, ale w końcu i On zasypia, dzielnie, sam z pluszowym pieskiem ;-)

Dobrej nocy kochani...

A na zakończenie dzisiejszego dnia, coś na sen...

Elmo i Andrea Boccelli, "Time to say goodnight"

M

sobota, 28 czerwca 2014

KULT w Piasecznie, kto nie był niech żałuje!

Wczoraj piątek, koniec roku szkolnego i wakacji początek, a w Piasecznie w Parku Miejskim zagrał KULT (ach co to był za koncert!!!)
Mąż mi wyjechał więc do pomocy przy dzieciach i psie wezwałam moją Super Siostrę ;-) na nią zawsze mogę liczyć...
Miałam na ten wieczór plan... KULTowy plan ;-) Wzięłyśmy dzieci (Franek na rower Janek do wózka) Daffi i ruszyliśmy na miasto aby w końcu wylądować na koncercie. Było fantastycznie, koncert fenomenalny, Kazik w świetnej formie a cała impreza przypominała piknik dla rodzin z dziećmi ;-)
Były dmuchańce, elektryczne samochody, jedzenie z grilla, piwo z kija (wypiłam jak na matkę Polkę przystało, odstałam w tej kilometrowej kolejce swoje ale wypiłam kubeczek ;-) a wszystko to przy fantastycznej oprawie muzycznej!!! Janek kiwał się do piosenek Kultu, szczególnie do piosenki pt. "Gdy nie ma dzieci" a Franek szalał, tańczył, śpiewał, jeździł i robił wszystko to co dzieci lubią robić najbardziej ;-)
Zostaliśmy prawie do końca, ewakuowaliśmy się gdy KULT bisował ...

...wspomnienie KULTowego wieczoru...

KULT  (Wolpreza, Piaseczno, 27.06.2014)


Było super a i cel zacny bo pieniążki z imprezy mają być przeznaczone dla dzieci...

Dobrej nocy

M

czwartek, 10 kwietnia 2014

Chwila na pierwszego posta

No dobra...zaczęłam, "blogguję"!!!!
Wielkie mi coś...;-?
Kto tego DZIŚ nie robi?
Każdy przecież może, ale czy każdy ma odwagę?
HA...
Pożyjemy ...zobaczymy...

Nie będę się przedstawiać, jestem kobietą ... i nic co ludzkie obce mi nie jest ;-) Matką... całkiem młodą (jak na czasy w których przyszło Nam żyć)
Tak, jest ich trzech, mam dwóch wspaniałych synów (którzy szczęśliwie już u Morfeusza) i cudownego męża (całuję Cię kochanie ;-*)
no i .....
Mamy psa właściwie "psice" sunię (jedyny żeński pierwiastek w Naszym domu) Ale to ja jestem "Samicą Alfa" ;-) No!!!

Dlaczego zaczęłam pisać?
Bo zawsze pisałam  ( w myślach felietony..., wiersze...bajki dla dzieci...) Bo słowo pisane wyraża, określa, komunikuje...

O czym będę pisać?
O kwiatkach, o obcasach, o muzyce, o poezji, o tym jak próbuję zachowywać się kobieco w domu pełnym testosteronu....
Aaaaa...

"It's a Man's World"!!!
Prawdę Pan śpiewa Panie Brown i nikt nie powie, że jest inaczej ... (przynajmniej w moim przypadku ;-)



Na dziś koniec, i tak się wystarczająco uzewnętrzniłam...

Dobrej nocy.
M