Nasza zastawa, moja obstawa

Nasza zastawa, moja obstawa
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malarstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malarstwo. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 listopada 2015

Jak Franek zmusił matkę do roboty ;-)

- "Mamo wiem jaką mogłabyś mieć pracę" - powiedział raz Franio.
- "Jaką kochanie?" - spytałam zaciekawiona.
- " Mogłabyś sprzedawać obrazki, które malujesz, przecież dobrze Ci to wychodzi " - odpowiedział Franio i zniknął w swoim pokoju.
-" Mogłabym..."- odpowiedziałam...."...mogłabym..."
Oczywista oczywistość...wypowiedziana przez mojego syna dała dużo do myślenia....

Olej na płótnie, namalowany październik 2015, Jesień w Zawoi

Mój ostatni obraz to wspomnienie Naszych tegorocznych wakacji spędzonych w Zawoi. Aura inna bo wczesnojesienna ale właśnie o to mi chodziło, senna rozbielona przyroda przygotowująca się do zimy...
Pięknie było, widoki, ludzie... i zero turystów ale o tym w końcu napiszę (bo się zbieram i zebrać się nie mogę).
Obiecuję!
Niedługo!

M

czwartek, 2 kwietnia 2015

Chmury, mój obraz olejny

Ja wiem, że Wielki Tydzień, że powinnam sprzątać i gotować ale jak tu sprzątać i gotować kiedy dzieci w domu brak i męża też wygnało ;-)
Sama... ze sobą przez trzy godziny ;-) !!!
Złapałam za pędzle i dokończyłam to com zaczęła dawno temu ;-)
A to co powstało schnie właśnie na balkonie ;-)

Obraz olejny namalowany 2.04.2015, 

To silniejsze ode mnie...nie potrafię się powstrzymać, nie potrafię nie malować...

Pozdrawiam

M

piątek, 7 listopada 2014

Kolorowy obraz olejny

Mój ostatni obraz olejny namalowałam podczas wakacji gdy byłam u mamy. Siedziała mi w głowie taka kolorowa kratka...

Olej na płótnie, 2014

Cóż mogę napisać...

Już nie siedzi ;-)!

Miłego dnia

M

czwartek, 15 maja 2014

Co się stało z moją pasją?

Dziś w końcu napisze coś o sobie, o swojej pasji, o tym co porzuciłam na rzecz dzieci i bycia mamą...
Co lubicie robić? Macie jakąś pasje? Piszecie? rzeźbicie? gotujecie? a może układacie kwiaty w sposób Wam tylko znany? A Wasze bukiety powstają najpierw w Waszych głowach by później stać się prawdziwymi dziełami sztuki.
Ja malowałam... Olejem na płótnie, obrazy najpierw pojawiały się w wyobraźni a później przenosiłam je na podobrazie... mniej lub bardziej udanie... Uwielbiałam to robić, mazać, mieszać, eksperymentować...
Ostatni raz robiłam to...wstyd się przyznać ale pare dni przed urodzeniem Frania, w 2009 roku. A oto mój ostatni obraz...

Ważka, przesłanka ciszy, ostatni mój obraz, lipiec 2009

Dziś usypiając Janka pojawił się w mojej głowie właśnie jeden z takich obrazów, musiałam go narysować, inaczej nie mogłabym zasnąć. Farb nie mam (gdybym je miała dzieci by się od razu do nich dorwały) ale miałam w szafeczce węglowe rysiki ;-) Aha! 
Mąż położył Frania a ja w tym czasie... wzięłam się do roboty ... Dawno nie czułam się tak dobrze... tak wolna i szczęśliwa... Rysowałam!!!! W końcu zrobiłam coś dla siebie...

Rysunek węglem, 15 maja 2014

Nic nadzwyczajnego ale jestem z siebie bardzo dumna...Chcę więcej !!!

Dobrej nocy
M